czwartek, grudnia 18, 2014
BEZ KALENDARZA ANI RUSZ
Jeśli mogę pochwalić się jedną swoją zaletą, to z pewnością jest to dobra organizacja. Moja tajemnica tkwi jednak w ciągłym planowaniu większości zajęć i obowiązków. Na przykład już kilka dni temu, zaczęłam sporządzać listę ostatecznych zakupów przedświątecznych, dań, które to ja muszę przygotować na Wigilię i resztę Świąt, czynności, które muszę wykonać itp. i rozdzieliłam to na każdy dzień ostatniego tygodnia przed Bożym Narodzeniem. Zajęło mi to kartkę A4 drobnym maczkiem...
środa, grudnia 17, 2014
"MARTYNKA. GWIAZDKOWE NIESPODZIANKI", G. Delahaye, M. Marlier, Wyd. Papilon 2014
Serię książek o Martynce znam ze szkoły. Nie, nie, nie z czasów mojej szkoły! Po prostu widzę już od kilku dobrych lat, jak zaczytują się w niej kolejne roczniki młodych uczennic (w wieku ok. 6-8 lat). Ciągle wracają z nią ze szkolnej biblioteki, która obfituje chyba we wszystkie tytuły tej serii. Do tej pory, przeglądałam pokrótce niektóre z nich, lecz w końcu, sama sięgnęłam po najnowszy z nich, by wraz ze swoimi Dziećmi przeczytać od deski do deski.
wtorek, grudnia 16, 2014
MIŁOŚĆ DO ZABAWEK Z TEKTURY, CZYLI SKŁADAMY TEKTUROWE SAMOLOTY
Z całą rodziną ulegliśmy modzie na zabawki z tektury! Są stylowe, oryginalne, niebanalne, ekologiczne i w większości- można je dowolnie ozdobić.
Rozwijają zdolności manualne, kreatywność, techniczne myślenie, uczą odczytywania instrukcji, ćwiczą skupienie, cierpliwość, przynoszą radość, jak i łączą pokolenia. Do składania zabawek chętnie zabierają się nie tylko dzieci, ale chyba przede wszystkich dorośli- rodzice, a także dziadkowie ;)
sobota, grudnia 13, 2014
"PARAUSZEK I PRZYJACIELE. NAJLEPSZE PRZYGODY Z NASZEGO LASU", Wyd. Papilon 2014
Parauszek od pierwszego wejrzenia kojarzy mi się z Misiem Uszatkiem ;) Tak bardzo mu do niego nie daleko, gdyż pochodzą z tego samego studia animacji Se-ma- for, podobnie jak Miś Goralgol i Kot Filemon.
czwartek, grudnia 11, 2014
"SZKOŁA NA WIDELCU. NAJLEPSZE PRZEPISY DLA CAŁEJ RODZINY", G. Łapanowski, M. Sobczak, Wyd. Publicat 2014
Co jedzą dzieci w przedszkolach? Sądzicie, że zdrowe, domowe jedzenie opracowane przez dziecięcego dietetyka? Pewnie w wielu domach tak się jada, co nie znaczy, że jest to zdrowe i racjonalne odżywianie- na przedszkolnych talerzach normą są: pszenne bułki z nutellą, płatki kukurydziane w posypce cukrowej, serki homogenizowane smakowe, jak i jogurty owocowe z Biedronki, mortadela, parówki, frytki, a nawet cukierki z okazji różnych uroczystości, czy "w nagrodę za ładnie zjedzony obiadek"...
środa, grudnia 10, 2014
ANGIELSKI PRZEDSZKOLAKA
W środy mój Syn ma w przedszkolu język angielski. Całe 15 minut. Nie ma się co dziwić, przecież 3-latek nie jest zdolny do utrzymania dłużej swojej uwagi podczas zajęć dydaktycznych. Oczywiście, zdarza się, że zaabsorbowany maluch będzie zainteresowany i dłużej, ale czy w grupie 25 energicznych przedszkolaków? Szczerze wątpię. Po 15 minutach nauki musi nastąpić przerwa, by ewentualnie po jakimś czasie wrócić do pracy umysłowej. Jak się pewnie domyślacie lub wiecie z własnego doświadczenia, w przedszkolu publicznym jest to niemożliwe.
sobota, grudnia 06, 2014
DISNEY ON ICE 2014- NASZA RELACJA :)
Dokładnie tydzień temu, 29 listopada z samego rana wyruszyliśmy w długą podróż pełną wrażeń. Zdziwione miny Dzieciaków, mówią same za siebie ;)
"Gdzie nas wiozą?"- kłębiło się pytanie w ich małych główkach.
"Daleko jescze?"- pytały co i rusz, niczym Shrek.
piątek, grudnia 05, 2014
7K
Kto z Was nie lubi siedmiu krasnoludków – Mędrka, Gburka, Śpioszka, Wesołka, Nieśmiałka, Apsika i Gapcia?
sobota, listopada 29, 2014
czwartek, listopada 27, 2014
"KUBATU. I TAK NIE UWIERZYSZ!", J. Syty, P. "Surpiko" Surma, Wyd. Egmont 2014
Ze swojego dzieciństwa pamiętam tylko jeden komiks- "Kaczora Donalda". Nic innego wówczas nie znałam, a "Kaczor Donald" miał dobry marketing, był w każdym kiosku Ruchu, nawet w TV pojawiały się reklamy. Mój Mąż natomiast (rocznik niżej, więc dorastaliśmy w tych samych czasach), czytał namiętnie "Kajko i Kokosza", "Kapitana Żbika", "Asterixa". Znał je zatem lepiej ode mnie.
środa, listopada 19, 2014
"KIEDY ZŁOŚĆ RANI. JAK UCISZYĆ WEWNĘTRZNE BURZE?", M. McKay, P.D. Rogers, J. McKay, Wyd. MiND 2014
Złość to emocja dobra i potrzebna, jak każda inna. Jej celem jest obrona przed fizycznym bądź psychiczny atakiem. Jest także pożądaną reakcją, gdy ktoś narusza nasze granice, jak również "pomaga przezwyciężyć strach związany z zabezpieczeniem własnych potrzeb. Wiele osób wierzy w to, że nie mają prawa prosić o to, czego chcą. Sądzą, że nie zasługują na szczęście. Bez mobilizującego efektu, jaki daje złość, takie osoby po prostu nigdy nie zdobyłyby się na odwagę zakomunikowania swoich potrzeb" (fragment książki). Przede wszystkim jednak, zadaniem gniewu jest redukcja stresu.
sobota, listopada 15, 2014
CZY NA PEWNO WIESZ WSZYSTKO O MYSZCE MIKI?
Miki to urodzony bohater i wieczny optymista. Jest zabawny, bywa lekko złośliwy i skory żartów, ale kiedy trzeba, nie waha się nagiąć kilku zasad w słusznej sprawie. Jest też rezolutny, a jego nieprzeciętna pomysłowość zawsze pozwala mu wydostać się z tarapatów. Dzięki sprytowi, odwadze i determinacji Miki jest zawsze górą. A najważniejsze, że uwielbia się śmiać. A my śmiejemy się razem z nim.
czwartek, listopada 13, 2014
"MOJE WYPIEKI I DESERY NA KAŻDĄ OKAZJĘ", D. Świątkowska, Wyd. Egmont 2014
Zwariowałam chyba!!! Ostatnio po nocach śnią mi się ciasta i ciasteczka! Może mam za mało cukru we krwi?
poniedziałek, listopada 10, 2014
"BASIA", RYSIO I ZUZA
Kiedy byłam jeszcze w ciąży z Rysiem, zaczęłam czytać miesięcznik "Dziecko". Prócz informacji i ciekawych artykułów dla ciężarnych oraz młodych mam, co miesiąc odnajdywałam w nim krótkie historie o codzienności małej dziewczynki- Basi. Cykl opowieści wciągnął mnie na tyle, że z rozbawieniem czytałam je regularnie. Aż tu narodził się mały Rysio. Rósł szybko, rozwijał się, rozumiał coraz więcej. Kiedy zaczął sięgać po pierwsze książeczki, wraz z nim rozpoczęłam przygodę z literaturą dla najmłodszych. To już było zupełnie coś innego niż prawie 30 lat temu! Z uwagą przeszukiwałam internet, księgarnie oraz biblioteki w poszukiwaniu coraz to nowych i ciekawych tytułów. I nagle... natknęłam się na "Basię". To to jest książka? Ba, cała seria? Kupiłam na pamiątkę wczesnomatczynych lektur. Nie spodziewałam się jednak, że historie uroczej kilkuletniej dziewczynki pozostaną z nami na dłużej!
czwartek, listopada 06, 2014
"TWOJE KOMPETENTNE DZIECKO", J. Juul, Wyd. MiND 2012
Książki Jespera Juul'a to wyjątkowe publikacje. Trudno je umieścić w kategorii poradników dla rodziców, bliżej im raczej do literatury psychologicznej dla tychże adresatów. Autor daleki jest od dawania rad, metod wychowania czy nawet moralizowania. Jesper Juul umiejętnie dzieli się swą wiedzą, doświadczeniem, przykładami, dzięki czemu dociera do serca i głowy czytelnika o wiele dosadniej. Nie wstydzi się przyznać do wychowawczych porażek, pokazując tym samym, że jest człowiekiem równym innym rodzicom. Jednocześnie daje wszystkim równe prawo do popełniania błędów. Nie udaje ważnej osobistości, nie powołuje się na badania naukowe, nie wynosi na piedestał swoich specjalistycznych sukcesów. I za to go cenię.
niedziela, listopada 02, 2014
GRA PLANSZOWA "PĘDZĄCE JEŻE", Wyd. Egmont 2014
Lubię pracować z moimi Dziećmi projektowo. Kilka dni temu, spontanicznie pojawił się temat jeża. Co to jest jeż? Gdzie mieszka, jak wygląda, co je, co lubi, gdzie teraz jest, ...- pytaniom nie było końca. Kiedy zaspokoiłam początkową ciekawość Maluchów, postanowiłam drążyć temat dalej. Wspólnie wykonaliśmy z papieru kolorowego 2 piękne jeże z jabłkami na grzbiecie i liśćmi pod nogami. Zajęło nam to 2 dni (!), ale warto było! Kolejnym etapem tematycznej zabawy była gra planszowa pt. "Pędzące jeże", twórców bestsellerowych "Pędzących żółwi". Na czym gra polega?
piątek, października 31, 2014
GRA PLANSZOWA "1, 2, 3! SZUKAM!", Wyd. Egmont 2014

Od początku września ciągle ktoś u nas chory. A jak chory, to nic nie chcę robić, lecz nicnierobienie jeszcze bardziej potrafi człowieka rozłożyć. Oglądanie TV odpada, bo to przecież bierne zajęcie, nudne i ogłupiające. Raz można coś obejrzeć, ale nie ślęczeć przed pudłem pół dnia! Wyjściem jest czytanie, ale z kolei ile można czytać?! No przecież znowu nie pół dnia. To może by tak wyciągnąć planszówki? Tak, tak, to super pomysł! Dlatego dziś będzie o rodzinnej grze planszowej pt. "1, 2, 3! Szukam!" - tegorocznej jesiennej nowości.
środa, października 29, 2014
TEST PODWÓJNEJ PRZYCZEPKI ROWEROWEJ THULE CZ. 2
W zeszłym miesiącu opublikowałam część 1. naszego rodzinnego testu podwójnej przyczepki rowerowej Thule. Wtedy mowa była o ogólnych wrażeniach oraz montażu. Dziś kolei na opinię o montażu sprzętu do roweru, wrażeniach podczas jazdy, wygodzie.
czwartek, października 23, 2014
"PORADNIK MAŁEGO HOBBYSTY", M. Przewoźniak, Wyd. Publicat 2014
"Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma.
a ja w domu mam chomika, kota, rybki oraz psa."
a ja w domu mam chomika, kota, rybki oraz psa."
Pamiętacie tę piosenkę Fasolek? Wesołą, pozytywnie nakręcającą, budzącą pasję. Bo tym jest właśnie hobby- bzikiem, fiołem, konikiem, pasją. Zajęciem, któremu chce się poświęcać każdy wolny czas, a czasem i nawet pieniądze. Można być kolekcjonerem i zbierać co nam się podoba- znaczki, porcelanowe słoniki, puszki po coca-coli, czy dziurawe skarpety. Można lubić oddawać się sztuce- malować, rysować, odwiedzać galerie. Można uprawiać sporty, podróżować, czytać, grać na instrumentach lub w gry komputerowe czy planszowe. Można gotować, hodować, pisać, pomagać innym. Hobby może być właściwie wszystko! Ale, czy na pewno będzie nim ...leżenie na tapczanie?
wtorek, października 21, 2014
"MOJE ZDROWE PRZEPISY", B. Pawlikowska, Wyd. Burda Książki 2014
W domu bardzo zwracam uwagę na to, co wszyscy jemy. Co się tylko da, przygotowujemy samodzielnie: wszelkie posiłki, jak i pojedyncze produkty np. chleb, majonez, mleko kokosowe, owsiane itp. Także słodkie i przekąski, szczególnie dla Dzieci, dopuszczalne są tylko naturalne, więc w grę wchodzą owoce, warzywa, ewentualnie od czasu do czasu, to co upieczemy razem. Jednak, jeśli starszego Syna czymś częstują, nie zabraniam. A niech poznaje nowe smaki, produkty, nawet jeśli są mało wartościowe. Mam cichą nadzieję, że dokona porównania i wybierze to, co naprawdę jest i smaczne i zdrowe.
poniedziałek, października 20, 2014
NIEZBĘDNIK MAŁEGO PŁYWAKA, CZYLI IDZIEMY Z MALUSZKIEM NA BASEN
Co zabrać ze sobą, wychodząc z Maluszkiem na basen? Nie tylko kąpielówki i ręczniki!
Coraz więcej maluchów uczestniczy w zajęciach oswajania z wodą. Nie chodzi o pluskanie się w domowej wannie czy ogrodowym baseniku, choć to też fajna sprawa. Mowa o adaptacji na pływalni.
piątek, października 10, 2014
"NIE... ZWYKŁA KUCHNIA BO KAŻDY JEST INNY", K. Paruzel, Wyd. Burda Książki 2014
Ten, kto oglądał pierwszą edycję polskiego Masterchefa, ten zapewne kojarzy Kingę Paruzel. Niezwykle utalentowana dziewczyna, a przy tym piękna, doszła do wielkiego finału kulinarnego programu. Ostatecznie nie wygrała tytułu Masterchefa, lecz czy był to koniec jej sukcesów w kuchni? Całe szczęście NIE!
czwartek, października 09, 2014
CHUSTA I NOSIDŁO ERGONOMICZNE. KORZYŚCI DLA DZIECKA I RODZICA*
Chusta i nosidełko kosztują mniej więcej tyle samo – około kilkuset złotych. Ponieważ nosidełka są bardziej nowoczesne, można do nich dokupić dodatki: śpiworki, kocyki, śliniaki itp. Z chustami nie są związane gadżety, chyba że obszerne kurtki, tzw. kurtki dla dwojga.
środa, października 08, 2014
"DLACZEGO WIELCY ODPOWIADAJĄ NA PYTANIA MAŁYCH", G. E. Harris, Wyd. Publicat 2014
- Mamooo, a gdzie jest mój tata?- to pierwsze pytanie mojego Starszaka CODZIENNIE po przedszkolu.
- Tatuś jest jeszcze w pracy.
- A gdzie? - pyta dociekliwie, a ja odpowiadam w zależności od dnia i miejsca przebywania Męża.
- A gdzie?- Młody najwyraźniej chce wiedzieć jeszcze bardziej dokładnie. Ale to dopiero początek. Bo z minuty na minutę rozkręca się coraz bardziej:
- A kiedy?
- A jak?
- A czemu?
- A gdzie? Ale gdzie, gdzie, GDZIE MAMO?!
A mnie brakuje powoli odpowiedzi, a im bliżej nocy, także cierpliwości...
sobota, października 04, 2014
IDEALNA BUTELKA NA JESIENNO- ZIMOWE SPACERY?
Są trzy trudne sprawy podczas dłuższych i/lub aktywnych wyjść z niemowlakiem w porze jesienno- zimowej: 1. ubieranie dziecku grubych i wielu warstw ciuchów, 2. kiedy w połowie spaceru trzeba malucha przewinąć, a za bardzo nie ma gdzie, 3. kiedy brzdącowi chce się pić, a przygotowana w domu woda już prawie zamarzła...
czwartek, października 02, 2014
"BASIA I NARTY", Z. Stanecka, M. Oklejak, Wyd. Egmont 2014
Nieuchronnie, wielkimi krokami zbliża się zima. Najpierw sypnie śniegiem w górach, a później może i dotrze do pozostałej części kraju. A jeśli nie, to i tak pół Polski szuka śniegu na stokach narciarskich. W tym roku po raz pierwszy zakłada narty także Basia- ukochana bohaterka mojego Syna.
wtorek, września 30, 2014
TEST PODWÓJNEJ PRZYCZEPKI ROWEROWEJ THULE CZ.1
Długo zastanawialiśmy się nad zakupem podwójnej przyczepki rowerowej. Zadawaliśmy sobie mnóstwo pytań, wahaliśmy się czy warto. W sierpniu kupiliśmy w końcu sprzęt Thule. Ponieważ była to trudna decyzja, w internecie nie znaleźliśmy rzetelnych opinii i testów na ten temat, sami postanowiliśmy zrobić coś takiego. Mamy nadzieję, że pomożemy innym w dokonaniu wyboru, czy warto wydawać na to pieniądze, czy jest to sprzęt praktyczny, na co należy zwracać uwagę przed zakupem itp.
piątek, września 26, 2014
"TERAPIA POŻYWIENIEM", J. Kastner, Wyd. Galaktyka 2014
poniedziałek, września 22, 2014
MAKARON Z PESTO PIETRUSZKOWYM
Na kulinarnych blogach trwa szał na pietruszkowe pesto. Mnie również się udzieliło. Pokochałam pesto pietruszkowe od pierwszego spróbowania. Jest to danie proste, szybkie, smaczne, niedrogie i baaardzo zdrowe! Pełne potrzebnych organizmowi nienasyconych kwasów tłuszczowych, witamin i minerałów!
środa, września 17, 2014
TEST NOSIDEŁKA BABYBJORN BABY CARRIER WE
Coraz więcej rodziców rezygnuje ze spacerów z maluszkiem w wózku. Takich rodzin ciągle jest mało, lecz ewidentnie coś zaczyna się zmieniać w tym kierunku. Już nie dziwi widok niemowlaka w chuście ani w nosidełku. Będąc na urlopie nad polskim morzem, zaobserwowałam, że małe dzieciaki właśnie w nosidełkach przeważały nad tymi wożonymi w wózkach. A wśród tej większości była także moja ponadroczna Córka.
czwartek, września 11, 2014
DLACZEGO DZIECI I I RODZICE WCIĄŻ KOCHAJĄ BOLKA I LOLKA?
Dzisiaj
na rynku mamy wiele różnych ofert filmowych. Ta różnorodność
propozycji rodzi dylematy, który film wybrać. Który będzie
wspomagał rozwój dziecka bawiąc je i ucząc? Producenci
prześcigają się chcąc zaistnieć na rynku i oferują produkty
mogące nieraz budzić wątpliwości nauczycieli czy rodziców, czy
te filmy niosą powszechnie uznawane wartości, czy tylko ich twórcy
chcą nimi zaszokować opinię publiczną, zwrócić na siebie uwagę.
Dlatego powrót do przygód Bolka i Lolka, Reksia, Krecika, czy
Pszczółki Mai wydaje się być na wskroś uzasadniony.
środa, września 10, 2014
"ĆWICZ RĄCZKĘ", Wyd. Olesiejuk 2014
Nie wiem, jak to wygląda u Was, ale u mnie w domu, kiedy Młodsze Dziecko śpi, Starsze musi być cicho. Bo nie daj Boże Młodsze je usłyszy i też będzie chciało z nim się bawić, co oznacza koniec spania... Więc Starszak chcąc nie chcąc musi siedzieć cicho. Dla 3-latka, czyli gościa, który chce wszystkiego wypróbować i którego jest wszędzie pełno, to bardzo trudne zadanie. Mogłabym go posadzić przed telewizorem, ale ile można oglądać?!- Mała przy sprzyjających warunkach potrafi pospać 3 godziny popołudniu. Nie ma mowy o ślęczeniu przed TV tak długo!
czwartek, września 04, 2014
"ILUSTROWANY ATLAS ŚWIATA DLA DZIECI. DOOKOŁA ŚWIATA", Wyd. Olesiejuk 2014
Kiedy byłam dzieckiem, fascynował mnie ogromny, ciężki, grubaśny, przesiąknięty zapachem starości atlas świata. Przeglądałam go, przypatrując się wyblakłym mapom, z których nic nie rozumiałam. Z biegiem lat dowiadywałam się coraz więcej o świecie. Poprzez doświadczenie zrozumiałam, czym są granice kraju, że oprócz wody z kranu i jezior są jeszcze rzeki, morza, oceany, co to są góry i doliny, jak i mogłam obserwować różnice w pięknie krajów europejskich- Niemiec, Holandii, Belgii, Francji, Włoch. Ale jak to się miało to płaskich map? Właśnie nie rozumiałam.
piątek, sierpnia 29, 2014
"PALUSZKOWE OBRAZKI", Wyd. Olesiejuk 2014
Oto zestaw kreatywny, który nas zaskoczył! Z mojego punktu widzenia "Paluszkowe obrazki' to pomysł bardzo prosty, a jednocześnie świetny. Kolorowy odcisk kciuka jest podstawą zabawnych ilustracji.
wtorek, sierpnia 26, 2014
"BASIA UCZY 3+", "BASIA UCZY. PORY ROKU", "BASIA UCZY. W PODRÓŻY", Z. Stanecka, M. Oklejak, D. Nowacka, Wyd. Egmont 2012-2013
Dopiero teraz dostrzegam, jak mój 3-letni Rysio dojrzał. Ile już potrafi, ile rozumie, jaki jest samodzielny. Sam się rozbiera i ubiera, je, jeździ na rowerze i hulajnodze, pokonuje pieszo długie dystanse, szaleje na placu zabaw, potrafi powiedzieć o co mu chodzi (choć jeszcze przeplata wypowiedzi "swoimi" sformułowaniami), nie potrzebuje pieluchy, ma już swoje zainteresowania, jak i swoje codzienne upodobania. Jeszcze rok temu nie potrafił narysować koła, posługiwać się nożyczkami, nie rozumiał o co chodzi w kolorowaniu, trudno mu było dostrzec różnice i podobieństwa podobnych obrazów...
niedziela, sierpnia 24, 2014
"52 TYGODNIE", L. Piasecka, Wyd. Nasza Księgarnia 2014
Chwilami mam już dość powtarzalności dni- każdy poniedziałek jest podobny do wtorku, a wtorek do środy, środa do czwartku itd. Ten tydzień nie różni się od poprzedniego, a sierpień wyglądał podobnie jak czerwiec. Czasem łapię się na myśli- "Co?! Już jest koniec lata?! A kiedy był maj- czas pierwszych letnich burz, nieśmiałych gorących promieni słońca, coraz dłuższych wieczorów, pachnącego budzącymi się do życia roślinami powietrza?!". Piękno dnia codziennego umyka. Żyję mechanicznie, bez refleksji, zatrzymania, spontaniczności. Nuda? Na to wygląda, choć nigdy do tej pory mi to nie przeszkadzało. Dopóty, dopóki nie wpadła w moje ręce książka "52 tygodnie"...
piątek, sierpnia 15, 2014
"WIELKA KSIĘGA PRZYGÓD. BASIA", Z. Stanecka, M. Oklejak, Wyd. Egmont 2014
W naszym domu nadal trwa szał na "Basię". Nawet nowa lala została ochrzczona imieniem ulubionej bohaterki mojego Syna. Codziennie czytamy wiele różnych książeczek, ale i tak obowiązkowo przed snem musimy dowiedzieć się, co nowego u naszej Basi. Prawie jakbyśmy oglądali serial :) I tak, jak w serialu właśnie, tak i bohaterowie ukochanej serii książek są nam bliscy, przeżywają podobne historie, emocje, mamy z nimi wiele wspólnego.
środa, sierpnia 13, 2014
"DŻEMY", Wyd. Olesiejuk 2014
piątek, sierpnia 08, 2014
"PIĘKNIE JEST URODZIĆ DZIECKO"- MOJE ZWIERZENIA W MIESIĘCZNIKU "DZIECKO" 9/2014
Wczoraj nie mogłam dospać, choć spać uwielbiam. Zaraz po śniadaniu, szybko umyliśmy zęby i biegiem do najbliższego kiosku. Przy okienku, jak co miesiąc, ta sama rozmowa z kioskarką:
środa, lipca 30, 2014
"PAJĄCZEK", E. Carle, Wyd. Tatarak 2013
wtorek, lipca 29, 2014
"UŚMIECHNIJ SIĘ! SIADAMY DO STOŁU", J. Juul, Wyd. MiND 2011
Na tę książkę czaiłam się od dawna! Chciałam ją kupić właściwie od dnia premiery, ale uważałam, że jej cena jest trochę wygórowana- 29,90 zł za skromne objętościowo wydanie. A jednak kupiłam. I powiem Wam, że było warto!
piątek, lipca 25, 2014
"MISTER MAKER. PAN ROBÓTKA. NIEZWYKŁE PROJEKTY PLASTYCZNE", Wyd. Publicat 2014
Nudne wakacje z przedszkolakiem? Za oknem leje jak z cebra? A może macie już dosyć zorganizowanych zajęć w mieście? Coś by się porobiło w domu, ale jakoś nikt nie ma dobrego pomysłu? No to uwaga! Nadchodzi Mister Maker, czyli Pan Robótka!
czwartek, lipca 17, 2014
"MENU ITALIANO. NA CO DZIEŃ I OD ŚWIĘTA", Wyd. 2014
Kuchnia włoska charakteryzuje się dużą ilością warzyw, takimi jak bakłażany, cukinie, pomidory, papryki, oliwki, cebula, czosnek. Do tego obowiązkowo dodaje się świeże, aromatyczne zioła- oregano, bazylię, rozmaryn, estragon, tymianek. Włosi często zajadają się owocami morza, do których mają łatwy dostęp- są one wszechobecne w sklepach, restauracjach, nie są drogie, a dodają potrawom wykwintności. Ale podstawą wszystkich dań, począwszy od sałatek po dania główne, jest oliwa z oliwek extra virgin. Bez niej, kuchnia włoska nie istnieje!
poniedziałek, lipca 14, 2014
"NASZA PACZKA I NIEPODLEGŁOŚĆ. O SZEŚCIU POLSKICH ŚWIĘTACH", Z. Stanecka, Wyd. Egmont 2014
My Słowianie ;) wykorzystamy każda okazję, by świętować. Zdany egzamin, narodziny dziecka, ślub, rozwód, początek urlopu, zakończenie wakacji, mecz, środek tygodnia... A już tym bardziej Boże Narodzenie, Sylwester, Wielkanoc, 1 i 3 maja, Boże Ciało, Święto Wojska Polskiego, 1 i 11 listopada... O ile mniej więcej zdajemy sobie sprawę, jaki jest powód świętowania głównych obrządków religijnych, o tyle gorzej już jest z rozumieniem obchodów świąt narodowych i państwowych. Im młodsi są obywatele, tym mniej uświadomieni, związani z historią kraju i w ogóle z Polską, jako Ojczyzną.
wtorek, lipca 08, 2014
"KTO OBRONI ALBERTA?", G. Bergström, Wyd. Zakamarki 2013
Już noworodki wolą obserwować ludzkie twarze bardziej niż martwe przedmioty. Około 2. roku życia dziecka, da się zauważyć u niego "pęd" do ludzi. Maluchy chętniej przebywają w towarzystwie, biegną do rówieśników, jak i trochę starszych od siebie. Początkowo najmłodsi nie potrafią jeszcze zgodnie się bawić, a szczególnie dzielić zabawkami. Głośny manifest własności "TO MOJE!", "MOJE!, "MO-JE!" to normalka. Co nie znaczy, że my- dorośli mamy to tak zostawić. Nie, musimy jednak nauczyć dzieci współpracy, dzielenia się z innymi, pokazać, że fajnie jest zgodnie się bawić, mieć przyjaciół.
czwartek, lipca 03, 2014
CO ZAMIAST JAJEK, CZYLI O ZAMIENNIKACH JAJKA KURZEGO
Alergia pokarmowa na jaja kurze dużo komplikuje. Wydawać, by się mogło, że trzeba się pożegnać z wszelkimi ciastami, naleśnikami, niektórymi makaronami, waflami, pysznymi daniami. Czasem nie tyle chodzi o sam smak, ile o odpowiednią konsystencję, jaką nadają jaja np. wypiekom czy smażonym placuszkom.
środa, lipca 02, 2014
"MAMA MU NA DRZEWIE I INNE HISTORIE", J. Wieslander, Wyd. Zakamarki 2014
Czy widzieliście kiedyś swoją mamę na drzewie? Albo same, już jako matki, wspinałyście się po drzewach? Prawdopodobnie NIE. Ponieważ mamy nie chodzą po drzewach, bo są dorosłe, nie widzą w tym zabawy, uważają, że to za bardzo niebezpieczne, itp. Jeśli któraś mama chodzi po drzewach, to jest to na pewno Mama Mu!
czwartek, czerwca 26, 2014
ZUPA KREM Z KALAFIORA I SERA JAMIEGO OLIVERA
Przyznaję, danie to nie jest super zdrowe, jakie to mam w zwyczaju publikować na blogu. Ale zupa jest tak pyszna i tak łatwa do zrobienia, że muszę podać ten przepis dalej!
Cała Rodzina mruczała z zachwytu :)
Cała Rodzina mruczała z zachwytu :)
wtorek, czerwca 24, 2014
"FANCY NANCY. NIEBYWALE WYJĄTKOWA DZIEWCZYNKA", J. O'Connor, Wyd. Papilon 2014
To niebywałe, jak pomysłowe mogą być małe dziewczynki. Jedną z nich, lecz na pewno niebywale wyjątkową jest Fancy Nancy. Ciągle miewa ciekawe propozycje zajęć dla siebie i najbliższych- dekoruje swój pokój w niebywałym stylu (kwiatki, łańcuchy, ozdoby choinkowe plakaty modelek, ...), ubiera się niebywale oryginalnie (cekiny, szale boa, wszelkie świecidełka, koronki, ...), wymyśla niebywałe zabawy (ach, trudno to wprost opisać...), miewa niebywałe przygody, uwielbia język francuski, bo jest niebywały. A przy tym jest niebywale zabawna, urocza, radosna.
poniedziałek, czerwca 23, 2014
WARSZTATY FOTOGRAFICZNE Z OLYMPUSEM
W piątek 20 czerwca miałam przyjemność uczestniczyć w warsztatach fotograficznych dla blogerek parentingowych. Zajęcia organizował Olympus, a prowadzili je Diana i Rafał z dr5000.
sobota, czerwca 21, 2014
KOLOROWANKI Z KSIĘŻNICZKAMI DISNEYA ORAZ KONKURS!
Obiecywałam konkurs i oto on!
Zróbcie zdjęcie bądź skan pracy Waszych milusińskich i wrzućcie na facebook'owy profil bloga.
Zadanie dla Waszych dzieciaków:
pokolorujcie lub wykonajcie ulubioną Księżniczkę Disneya. Skorzystajcie z materiałów, które udostępniałam Wam w ostatnich tygodniach oraz które widnieją poniżej. Niech dzieciaczki uzasadnią swój wybór (dlaczego akurat ta Księżniczka?).
Zadanie dla Was:
pokolorujcie lub wykonajcie ulubioną Księżniczkę Disneya. Skorzystajcie z materiałów, które udostępniałam Wam w ostatnich tygodniach oraz które widnieją poniżej. Niech dzieciaczki uzasadnią swój wybór (dlaczego akurat ta Księżniczka?).
Zadanie dla Was:
Zostawcie do siebie adres mailowy i czekajcie na ogłoszenie wyników!
Do zgarnięcia jest 10 odznak Księżniczek :)
Konkurs trwa do końca miesiąca, czyli do 30 czerwca!
Kolorowanka z Księżniczką Ariel tutaj
Kolorowanka z Księżniczką Aurorą tutaj
Kolorowanka z Kopciuszkiem tutaj
piątek, czerwca 20, 2014
"RANY JULEK! O TYM, JAK JULIAN TUWIM ZOSTAŁ POETĄ", A. Frączek, Wyd. Literatura 2013
"Rany Julek!" to prawdopodobnie pierwsza biografia, jaką przeczytają wasze dzieci. To prawdziwa historia dzieciństwa wielkiego polskiego poety. Napisana została z ogromnym poczuciem humoru, piękną polszczyzną. Powieść Agnieszki Frączek uzupełniają także jej wiersze napisane na podstawie poezji Tuwima.
Kiedy zatem Julek miał kilka lat, był zwyczajnym dzieckiem, jak wszystkie inne dzieci. Jak mówią dorośli- "żywe srebro", czyli wszędzie go było pełno. Do głowy wpadały mu ciągle nowe pomysły- a to chciał zostać chemikiem, a to strażakiem. Łapał zaskrońce, wspinał się po drzewach, kolekcjonował różne dziwne przedmioty, by później budować z nich konstrukcje. Bzik gonił bzika...
Nie spodziewacie się pewnie, ale młody Julek nie lubił uczyć się matematyki. Z arytmetyki dostawał tylko jedynek, że ze strachu przed rodzicami, ... uciekł z domu! Co wyrośnie z takiego nicponia?!- martwili się dorośli. Aż "pewnego dnia Julka dopadł bzik nieuleczalny". Były to książki. Początkowo kolekcjonował wszystkie tytuły o ... pchłach, a później także o ... szczurach, diabłach, truciznach, aromatach, czarnej magii... Wkrótce doszedł bzik lingwistyczny. Chłopak fascynował się każdym językiem obcym, im bardziej był dziwnie brzmiący, tym lepiej! Uczył się obcojęzycznych zwrotów, zapisywał je w kajetach, nauczył się liczyć w ponad dwustu językach świata!
"Po co więc było to wszystko? (...)
Bo wszystkie zainteresowania Julka prowadziły do najważniejszego bzika: poezji".
Polecam tę niesamowitą książkę!
środa, czerwca 18, 2014
"W DŻUNGLI ZDROWIA", B. Pawlikowska, Wyd. Burda Książki 2014
Kiedy nowy tytuł Beaty Pawlikowskiej- "W dżungli zdrowia" -czekał na swoją kolei w mojej "książkowej poczekalni", natknęłam się na artykuł w Newsweeku 22/2014 na temat właśnie tej książki. Dziennikarz próbuje przekonać, iż znana podróżniczka pisać nie umie, a treści, które przekazuje swym czytelnikom to "pierdolety ekokapłanki" (cytat pochodzi właśnie z artykułu, lecz autorem zwrotu jest Sylwester z bloga Pochodne Kofeiny). Pawlikowską z kpiną nazywa "pierwszą szamanką III RP", "błądynką", "polskim Coelho" itd. Czytałam, czytałam i z każdym zdaniem czułam jeszcze większą chęć, by natychmiast przeczytać książkę, o której mowa. Jak widać, zamierzona antyreklama okazała się promocją publikacji. Pozostało wiec sprawdzić, czy Pawlikowska rzeczywiście przesadziła w swych ekoprzesłaniach?
No cóż, "W dżungli zdrowia" to na pewno kontrowersyjny tytuł. Z wieloma (choć nie ze wszystkimi) treściami się zgadzam, są one zgodne z moimi wartościami i filozofią życia i cieszę się, że coraz więcej ludzi myśli podobnie.
"To co jesz zmienia cię w sposób, z jakiego nie zdajesz sobie sprawy".
"Każda rzecz, która jest sztuczna, czyli syntetycznie wyprodukowana za pomocą łączenia ze sobą chemicznych proszków w laboratorium, ma niemożliwy do przewidzenia wpływ na twój organizm".
"Prawdziwa witamina jest tylko w prawdziwym owocu lub warzywie. Prawdziwa, zdrowa glukoza jest tylko w prawdziwym owocu. Prawdziwy magnez jest tylko w prawdziwych orzechach. W tabletkach z apteki jest tylko chemia".
Zgadzam się z tym! Podróżniczka pisze o zdrowym odżywianiu, o nierozerwalnym związku ciała z duchem, o wpływie wszystkiego co sztuczne na organizmy żywe, o wyborach zgodnych z naturą, a w związku z tym- w zgodzie ze sobą. To wcale nie "pulpa z banalnych stwierdzeń" (cytat z Newsweeka), lecz ekotreści coraz szerzej znane, lecz ciągle nie stosowane w praktyce przez większość społeczeństwa. I może właśnie dlatego przez to EKO, jest kontrowersyjnie. Tak już się porobiło, że ekopoglądy wywołują spory.
Mimo tego, że staram się żyć i być eko, uznaję siłę i mądrość Matki Natury, jestem także racjonalistką. Swoje wybory opieram także na badaniach naukowych, licznych i wieloletnich doświadczeniach specjalistów, jak i całego społeczeństwa. I tak też jest z uznaniem pozytywnego wpływu szczepionek. A Pawlikowska odrzuca szczepionki, mentalnie wspierając ruch antyszczepionkowy. I z tym właśnie nie mogę się zgodzić. Uważam także, że autorka przesadza ze stwierdzeniem, iż wszelkie zło na świecie spowodowane jest chemicznymi dodatkami żywności. Owszem, ingerują i zmieniają prawidłowe funkcjonowanie wszystkich organizmów żywych, ale bez przesady, nie są winne całemu złu. To moje zdanie.
Pawlikowska, jak zwykle pisze lekko, lecz dosadnie, docierając do każdego swojego czytelnika. Jej książki, i jest tak również z "W dżungli zdrowia", czyta się w jeden wieczór, by w następny dzień zacząć wielką zmianę swojego dotychczasowego życia.
Najnowszy tytuł z pewnością spodoba się tym, którzy żyją lub chcieliby żyć w zgodzie z naturą. Jest szansa, że trafi też do tych mniej uświadomionych w ekopoglądach. Jednak niedowiarki zamiast kpić, lepiej niech sięgną po inną książkę. Wybór jest przecież ogromny...
A zainteresowanych zachęcam do wydania swojej opinii.
No cóż, "W dżungli zdrowia" to na pewno kontrowersyjny tytuł. Z wieloma (choć nie ze wszystkimi) treściami się zgadzam, są one zgodne z moimi wartościami i filozofią życia i cieszę się, że coraz więcej ludzi myśli podobnie.
"To co jesz zmienia cię w sposób, z jakiego nie zdajesz sobie sprawy".
"Każda rzecz, która jest sztuczna, czyli syntetycznie wyprodukowana za pomocą łączenia ze sobą chemicznych proszków w laboratorium, ma niemożliwy do przewidzenia wpływ na twój organizm".
"Prawdziwa witamina jest tylko w prawdziwym owocu lub warzywie. Prawdziwa, zdrowa glukoza jest tylko w prawdziwym owocu. Prawdziwy magnez jest tylko w prawdziwych orzechach. W tabletkach z apteki jest tylko chemia".
Zgadzam się z tym! Podróżniczka pisze o zdrowym odżywianiu, o nierozerwalnym związku ciała z duchem, o wpływie wszystkiego co sztuczne na organizmy żywe, o wyborach zgodnych z naturą, a w związku z tym- w zgodzie ze sobą. To wcale nie "pulpa z banalnych stwierdzeń" (cytat z Newsweeka), lecz ekotreści coraz szerzej znane, lecz ciągle nie stosowane w praktyce przez większość społeczeństwa. I może właśnie dlatego przez to EKO, jest kontrowersyjnie. Tak już się porobiło, że ekopoglądy wywołują spory.
Mimo tego, że staram się żyć i być eko, uznaję siłę i mądrość Matki Natury, jestem także racjonalistką. Swoje wybory opieram także na badaniach naukowych, licznych i wieloletnich doświadczeniach specjalistów, jak i całego społeczeństwa. I tak też jest z uznaniem pozytywnego wpływu szczepionek. A Pawlikowska odrzuca szczepionki, mentalnie wspierając ruch antyszczepionkowy. I z tym właśnie nie mogę się zgodzić. Uważam także, że autorka przesadza ze stwierdzeniem, iż wszelkie zło na świecie spowodowane jest chemicznymi dodatkami żywności. Owszem, ingerują i zmieniają prawidłowe funkcjonowanie wszystkich organizmów żywych, ale bez przesady, nie są winne całemu złu. To moje zdanie.
Pawlikowska, jak zwykle pisze lekko, lecz dosadnie, docierając do każdego swojego czytelnika. Jej książki, i jest tak również z "W dżungli zdrowia", czyta się w jeden wieczór, by w następny dzień zacząć wielką zmianę swojego dotychczasowego życia.
Najnowszy tytuł z pewnością spodoba się tym, którzy żyją lub chcieliby żyć w zgodzie z naturą. Jest szansa, że trafi też do tych mniej uświadomionych w ekopoglądach. Jednak niedowiarki zamiast kpić, lepiej niech sięgną po inną książkę. Wybór jest przecież ogromny...
A zainteresowanych zachęcam do wydania swojej opinii.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







.jpg)






































